Okres świąteczny charakteryzuje się tym, że wszyscy sobie “popuszczamy” i nade wszystko przedkładamy zabawę i przyjemności. Wiąże się z tym bardzo niechlubna tradycja. Każdego roku w okresie świątecznym jesteśmy świadkami licznych kampanii przeciwko jeździe pod wpływem. Policja wie, że w tym właśnie okresie ludzie są bardziej skłonni do tego, żeby zaryzykować i wsiąść do samochodu po alkoholu.

 

W roku 2014 odnotowano 240 ofiar śmiertelnych w wypadkach w UK, w których brali udział pijani kierowcy. Nie trzeba wiele, żeby przekroczyć dozwoloną dawkę alkoholu. W Anglii i Walii limit wynosi 35 mg alkoholu na 100 mililitrów wydechu. O wiele mniejszy limit jest w Szkocji – 22 mg na 100 mililitrów wydychanego powietrza. Szczególnie dużo kierowców wpada na tzw. “dzień po”, gdy poziom alkoholu na następny dzień po zakrapianej imprezie wciąż przekracza dozwoloną normę. Najlepszym sposobem, żeby tego uniknąć jest po prostu absencja. Nie ma pewnego sposobu na stwierdzenie “ile możemy wypić” zanim przekroczymy limit. Zależy to od indywidualnych uwarunkowań – wagi, wieku, płci, metabolizmu, rodzaju spożywanego alkoholu, ostatniego posiłku i poziomu stresu.

 

Jazda pod wpływem alkoholu – kary

Jazda pod wpływem alkoholu jest tzw. ustawowym wykroczeniem. Oznacza to, że jest to przestępstwo regulowane w kodeksie drogowym. O jakich więc przestępstwach dokładnie mówimy mówimy i jakie są kary?

Wszystkimi wykroczeniami zajmuje się Sąd. Nie dostaniemy tylko mandatu lub grzywny, z miejsca zatrzymania zostaniemy zabrani prosto na posterunek policyjny celem wykonania testów.

Idąc dalej. Naszym obowiązkiem jest dostarczenie próbki do analizy gdy zostaniemy o to poproszeni. W razie odmówienia możemy skończyć w więzieniu na okres do 6 miesięcy, dostać grzywnę (bez górnej granicy) i stracić prawo jazdy na co najmniej 12 miesięcy.

Jazda lub próba jazdy pod wpływem alkoholu ponad dopuszczalną normę może skończyć się do 6 miesięcy w więzieniu, nałożeniem grzywny lub zabraniem prawa jazdy na co najmniej 1 rok.

Do najpoważniejszego wykroczenia dochodzi w momencie gdy spowodujemy śmierć w trakcie jazdy pod wpływem. Jest to zagrożone karą pozbawienia wolności do 14 latu, nieograniczoną grzywną oraz zabraniem prawa jazdy do 2 lat. Jeżeli będziemy kiedyś chcieli odzyskać prawo jazdy, będziemy musieli zdać rozszerzony egzamin.

Kierowcy mogą także zostać zakwalifikowani do tzw. “grupy podwyższonego ryzyka”, co wiąże się z obowiązkiem przejścia przez dodatkowe badanie medyczne przed odzyskaniem swojego prawa jazdy. Należy także pamiętać, że zazwyczaj za wykroczeniami drogowymi kryją się ukryte konsekwencje. Może wiązać się to z utratą pracy, jeżeli jej elementem jest kierowanieW roku 2014 odnotowano 240 ofiar śmiertelnych w wypadkach w UK, w których brali kierowcy pod wpływem alkoholu. samochodu. Prawie na pewno nasze ubezpieczenie samochodu zostanie podniesione. Pracodawca u którego starasz się o pracę, może odrzucić naszą kandydaturę. Możemy także mieć problemy z podróżowaniem do określonych krajów, jeżeli kraje te biorą pod uwagę dane wykroczenie przy udzielaniu wizy. Jeżeli będziemy chcieli kiedyś skorzystać z funduszu CICA (Criminal Injuries Compensation), twoje odszkodowanie moze zostać pomniejszone lub w ogóle nie przyznane. Na końcu należy pamiętać, że jeżeli nie jesteś obywatelem Wielkiej Brytanii, takie wykroczenie może być wystarczające żeby deportować nas do kraju naszego pochodzenia.

Ponieważ wykroczenia drogowe to przestępstwa ustawowe, bardzo ciężko jest bronić się przed zarzutami. Większość linii obrony będzie polegało na próbie udowodnienia, że policja nie przestrzegała procedury lub sprzęt którego użyła nie działał właściwie. W każdym innym przypadku szanse na oddalenie zarzutów są dość nikłe. Zarzut jazdy pod wpływem zawsze opiera się na próbce i tym czy przekroczyliśmy dopuszczalny limit. W ramach obrony można próbować tylko zmniejszyć wyrok.

Mamy nadzieję, że w trakcie nadchodącego okresu świątecznego będą Państwo odpowiedzialnymi kierowcami. Zawsze warto dwa razy pomyśleć zanim wsiądzie się za kierownice. Jeżeli jednak przedstawiono nam już zarzuty warto skontaktować się z prawnikiem.